pozdrowienia z przeszłości

nazywam się Janusz Barciszewski(ur. 1943) i jestem synem Stanisława urodzonego w 1896 r w Sokolnikach k/ Wrześni. Ot ciągnie do miejsc związanych z przodkami. Mój dziadek prawdopodobnie pracował w Cukrowni Wrześnieńskiej, pozdrawiam

Komentarz

  • Witaj. Z tego co się orientuję, to na forum są raczej młode roczniki. Ale oczywiście nikogo nie dyskwalifikujemy. :) Zapraszamy do dyskusji w każdym wątku.
  • Ciekawe "wejście".
    Rozumiem Januszu, że Września Tobie bliska, lecz obecnie daleka?
    Reszta jest muzyką...
  • Korzenie, udokumentowane to Sławno/ Gniezno
    gdzie urodził się mój pradziad (1836) a mieszkał mój prapradziad Jakób (ó)(1776).
    Zawodowo jestem absolwentem Politechniki Wrocławskiej, Wydziału Elektrycznego, pełnię samodzielne funkcje w budownictwie (kierownik budowy, inspektor nadzoru, projektant) a pobocznie interesuję sie biofizyką, Rozumiem, że osoby w moim wieku rzadko posługują się kompem, ale mój zawód i zajęcia "zmusiły" mnie do opanowania klawiatury itp. Jestem otwarty na Wasze pytania (kto pyta nie błądzi) bo ja w czasie szkolnym (1950-1964) miałem ich mnóstwo, pozdrawiam
  • Dzień dobry. Niedawno publikowaliśmy na temat skomplikowanych stosunków polsko-niemieckich w Sokolnikach.
  • mój ojciec Stanisław wspominał, że Barciszewscy wspierali strajk dzieci Wrześnieńskich i był wśród tych dzieci. Nie uczestniczył "do końca" bo ok 1905 ? wyjechał z rodziną do Piotrkowa Trybunalskiego. Charakteryzując zaborców to jedna z różnic polegała na tym że niemcy jako podstawę do represji stosowali prawo, natomiast u rosjan prawem było bezprawie. Przykładem niemieckim jest "wóz Drzymały" gdzie brak zapisu prawnego pozwalał na taką sytuację.
  • Nie mogę złapać o co kaman w tym wątku.
    Reszta jest muzyką...
  • edytowano March 2015
    Panie Januszu, odważny Pan :) podawać w internecie tak "wrażliwe" dane... potem okaże się że zadzwoni wnuczek z Sokolnik, miał wypadek i potrzebuje 20 tys. :) ps ładny York.
  • cóż, myślę, że nie będzie źle. York to Figa.
  • Najlepiej po prostu odwiedzić Sokolniki... Ładnie tam jest, zwłaszcza teraz, kiedy wiosna wystrzeliła... Pozdrawiam.
  • Jak się orientujecie jestem już leciwy i czasem smuga cienia ogarnia. jestem stąd niezwykle zainteresowany mozliwie długim ale przede wszystkim zdrowym zywotem. Kilka lat temu wpadła mi książka J. Zięby z podtytułem "czego lekarz ci nie powie". Autor opisuje tam To, czego poszukiwałem przez wiekszość zycia, informacji o medycynie w aspekcie historycznym. Jak wiecie, podobnie jak ludzkość (świadoma) tak medycyna(świadoma) mają tyle samo lat. Opisuje on zarysowujący się współcześnie rozziew między medycyną proceduralną (akademicką) a medycyną pojmowaną historycznie. Są środowiska zyjące z leczenia, niewielu chce wyleczać. poniżej link do wystąpienia J. Zięby z propozycją unormowania opisanego trendu. Namawiam do włączenia się czynnie do sprawy "Polacy dla Polaków", która to ostatecznie winna być rozwiązana ogólnonarodowym referendum.
    pozdrawiam
  • tematyka związana z powyższym. Wszystkim Zdrowia w 2016 roku.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.